O autorce

Nazywam się Aleksandra Zielińska. Mam 35 lat, jestem mamą ośmioletniej córki i pracuję na etacie w dużej, państwowej firmie. Zarabiam w okolicach płacy minimalnej, więc realnie wiem, co znaczy życie „od pierwszego do pierwszego” i liczenie każdej złotówki.

Ponad 12 lat zmagałam się z długami, windykacją, komornikami i sądami. Przeszłam drogę od pierwszych zobowiązań, przez narastającą spiralę zadłużenia, aż po moment, w którym – mimo spłaty około 15 000 zł z 22 000 zł pożyczonych środków – zadłużenie urosło do 49 000 zł wskutek odsetek, kosztów i kolejnych naliczeń.

Od 3 lat żyję w upadłości konsumenckiej. To nie jest teoria z poradnika prawnika, tylko codzienność: kontakty z wierzycielami, kontakty z syndykiem, egzekucje komornicze, pisma z sądu, opóźnienia w postępowaniu, miesiące czekania na decyzje. Każdy z etapów – od złożenia wniosku o upadłość konsumencką, przez pierwsze rozmowy z syndykiem, aż po spór o wysokość potrąceń i walkę o zachowanie dachu nad głową – przerobiłam na własnej skórze i mam do nich konkretne dokumenty.

Stoję z córką nad morzem o zachodzie słońca, obejmuję ją i razem szukamy nadziei po trudnym czasie.
Razem z córką podziwiamy zachód słońca. W nadziei, że burze w życiu mijają, a bliskość najważniejszych osób zostaje i daje siłę, żeby iść dalej.

Ten blog powstał po to, żebyś mogła/mógł zobaczyć, jak to naprawdę wygląda w praktyce – z perspektywy osoby, która:

  • żyje z zadłużeniem i formalnie ogłoszoną upadłością,
  • musi zmieścić czynsz, jedzenie, leki i potrzeby dziecka w kwocie zbliżonej do wynagrodzenia minimalnego,
  • od lat koresponduje z windykacją, komornikami, syndykiem i sądem,
  • nauczyła się porządkować dokumenty, liczyć realny budżet i dokumentować potrącenia oraz nowe długi, kiedy brakuje środków nawet na podstawowe potrzeby.

Piszę tylko i wyłącznie o sobie, wprost i możliwie prosto – bez prawniczego języka. Opisuję fakty, liczby, daty, dokumenty i skutki. Nie udzielam indywidualnych porad prawnych, nie oceniam konkretnych osób ani instytucji. Zamiast tego pokazuję:

  • co się dzieje, kiedy długi wymykają się spod kontroli,
  • jak w praktyce wygląda kontakt z windykacją, komornikiem, syndykiem i sądem,
  • jak tworzyć oś czasu sprawy, rejestr zgłoszeń, raport faktów i porządkować korespondencję,
  • jak opisać swoją sytuację tak, żeby ktoś po drugiej stronie miał szansę ją zrozumieć,
  • jak porządkować dokumentację, prowadzić prostą ewidencję dochodów, wydatków i zaległości,
  • jak przygotowywać się do rozmów i pism – bez krzyku, ale też bez udawania, że wszystko jest w porządku,
  • gdzie i w jaki sposób szukać wsparcia instytucjonalnego, prawnego i ludzkiego, gdy codzienność zaczyna przypominać walkę o przetrwanie.

Jeżeli jesteś w podobnym położeniu – masz długi, myślisz o upadłości konsumenckiej, boisz się komornika albo nie wiesz, jak przetrwać na kwocie zbliżonej do minimum egzystencji – znajdziesz tu opis realnego doświadczenia, a nie teoretyczne hasła.

Nie jestem prawniczką. Jestem osobą, która przez lata uczyła się na własnych błędach, dokumentach, decyzjach i konsekwencjach. Tym doświadczeniem dzielę się tutaj po to, żeby komuś innemu było choć odrobinę łatwiej niż mnie.